Praktycznie jesteśmy na ostatniej prostej kończącego się w dniu 6 I 2026 r. Roku Jubileuszowego, zwołanego jeszcze przez poprzedniego papieża Franciszka bullą Spes non confundit (Nadzieja zawieść nie może), który jest dla całego Kościoła intensywnym doświadczeniem łaski i nadziei (Spes non confundit, 6). To między innymi w tym kontekście Adwent jest czasem refleksji nad łaską zbawienia i nadzieją, jaka za sprawą Jezusa Chrystusa otwiera nas na przyszłość, gdyż człowiek jest powołany do życia w nadziei. Życie nasze przeniknięte jest nadzieją, która zawieść nie może (Rz 5, 5). Ona pozwala wędrować z odwagą w przyszłość nieznaną, z wizją życia, pełną entuzjazmu, którą należy głosić i przekazywać innym.
W czasach bezpośrednio poprzedzających Narodzenie Syna Bożego, z taką odważną perspektywą życia na chwalebną przyszłość wystąpił Jan Chrzciciel. Jego nauczanie stało się momentem przełomowym w historii ludzkości, gdyż to - jak pisze prorok Izajasz - na przyszłym potomku Dawida spocznie duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej (Iz 11, 2-3).
Izajasz, pisząc o spoczynku Ducha Pańskiego na potomku Jessego, nawiązuje do pochodzenia Mesjasza z dynastii Dawida. Wylanie Ducha Pańskiego to stała, pełna, doskonała obecność i asystencja Bożego Ducha, umożliwiająca wypełnienie przez Mesjasza otrzymanej przez Boga misji. Panowanie Mesjasza zaspokoi jedno z najgłębszych pragnień ludzkiego serca - pragnienie trwałego pokoju i sprawiedliwości. Mówiąc o przyszłym Mesjaszu, Izajasz zapowiada nadejście władcy wydającego słuszne wyroki. Za jego panowania zmienią się m. in. relacje między ludźmi, zaniknie prawo okrucieństwa i przemocy oraz nastąpi pełna harmonia jeśli – w duchu posłuszeństwa - kraj się napełni znajomością Pana. Otóż Izajaszowy zwrot znajomość Pana wskazuje, że bliska zażyłość z Bogiem uszlachetnia nas i uzdalnia do życia w pokoju i sprawiedliwości zgodnie z Bożym planem.
Pojawienie się Jana Chrzciciela staje się zalążkiem swoistego przesilenia wartościowego. Oto nadchodzą czasy mesjańskie. One za sprawą Jana, jako Prekursora Bożego, stają się o wiele bliższe, niż kiedykolwiek przedtem.
Misja Jana zdaje się być zaskoczeniem dla wielu, gdyż przychodzi on z głębokiej pustyni oraz w dziwnym stroju. Jan naucza jak prorok Starego Testamentu. Zachowuje się jak asceta, a jego głównym zadaniem jest wskazanie Tego, który jest Wielkim Nadchodzącym i Odwiecznym Logosem posłanym od Boga. Jan zaś jest tylko głosem mówiącym, wskazującym i zapraszającym do przyjęcia Mesjasza. Wielki Nadchodzący zaś jest Synem Bożym przynoszącym decydujący czas łaski i godzinę zbawienia dla rodzaju ludzkiego (zob. Mk 1, 15).
o. Edmund Urbański

