Prorocy Starego Testamentu, wielokrotnie, bardziej lub mniej wyraźnie zapowiadali nadejście Mesjasza. Ale chyba najdobitniej to wyraził prorok Izajasz: Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło. Pomnożyłeś radość i zwiększyłeś wesele (Iz 9, 1-2). Iz

Prorok Izajasz zapowiada przyjście Jezusa, którego nadejście jest ukazane jako przyjście światłości i radości. Jest to swoiste rozświetlenie, gdyż nastąpi poprawa i polepszenie w życiu społecznym człowieka. Oto Nowonarodzony jest Władcą, Bogiem mocnym, Dawcą i Księciem Pokoju nie znającego granic (Iz 9, 5-6).

Opierając się na mentalności biblijnej, szczególnie tej judaistycznej i rabinistycznej, śmiało możemy powiedzieć, że Bóg przychodzi nocą. Albowiem spośród wielu nocy opisanych w Biblii, cztery są najważniejsze: noc stworzenia, noc wyjścia i przejścia przez Morze Czerwone, noc Abrahama i Izaaka na górze Moria oraz noc narodzin Mesjasza. Wierzący w Chrystusa do tych czterech nocy jeszcze dodają noc zmartwychwstania, czyli Wielką Noc.

Noc Narodzenia Pańskiego jest rozświetleniem człowieka światłością prawdziwą. To przełamanie ciemności staje się źródłem światła dla duchowego życia człowieka. Aby to światło dojrzeć, potrzeba jest odpowiednia atmosfery wiary i odbicia tego światła w sercu człowieku. Dlatego wierzący w Chrystusa są światłem świata. Dzięki wierzącym w Niego, to inni mogą dostrzec światło prawdziwe.

Nie do rzadkości dzisiaj należy fakt, że człowiek pogrąża się w ciemności. Wierzyć w to, że Bóg jest, że przyszedł w Swoim Synu, to jeszcze nie wszystko, gdyż czasami wątpimy w Boga: czy On rzeczywiście nam towarzyszy w każdej sekundzie naszego życia. Ale czy Bóg jest aż tak roztargniony, że może zaniedbać i zapomnieć o swoim najlepszym dziele pośród bytów stworzonych? Nie może tak być, gdyż w mroczne i ciemne noce Bóg przychodzi.

Boże Narodzenie, nie tylko przypomina nam o tryumfie światła i radości, ale antycypuje ostateczne zwycięstwo miłości Bożej nad grzechem i śmiercią. Światłość, która w ciemnościach się rodzi, przychodzi z wysoka i oświeca każdego człowieka, a Nowonarodzony jest Gwiazdą wschodzącą, która wskazuje drogę i prowadzi ludzi wędrujących pośród ciemności i niebezpieczeństw świata ku obiecanemu przez Boga zbawieniu zrealizowanemu w Jezusie Chrystusie (por. Benedykt XVI, Audiencja generalna, 21grudnia 2005 r.).

Skoro opis stworzenia zaczyna się symbolicznie od stworzenia światła, a światłość posiada charakter boski, a zatem jesteśmy powołani do chodzenia w światłości. To dzięki Bożej światłości tworzymy wspólnotę, a krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu (zob.1 J 1, 7)

o. Edmund Urbański