Drukuj
Kategoria: Ogłoszenia - Biblioteka Parafialna
Odsłony: 1758

Ks. Krzysztof Bardski, W kręgu symboli biblijnych, Wyd. Petrus, Kraków 2010.

Jak najprościej zdefiniować symbol? Wielu myślicieli podejmowało się tego zadania, starając się zgłębić tajniki ludzkiego umysłu, np.: P. Ricoeur, stwierdził, że „symbol jest czymś, co zaprasza do myślenia”. Zdaniem autora prezentowanej książki, symbol, to „swoiste dzieło sztuki utworzone dzięki harmonijnemu połączeniu – wysiłkiem intelektu i wyobraźni – tego, co widzialne, z tym, co niewidzialne i tego, co wyrażalne, z tym, co niewyrażalne”.

 

Język religijny, który wyraża treści objawione jest z konieczności językiem odwołującym się do metafory. Sam Jezus w nauczaniu nie stronił od metafory, zwłaszcza wówczas, gdy w licznych przypowieściach przybliżał uczniom tajemnice Królestwa Niebieskiego. Współczesna egzegeza biblijna stara się dotrzeć do pierwotnego przesłania Pisma Świętego, stosując metody właściwe naukowej interpretacji tekstu. W starożytności i średniowieczu często podchodzono do Biblii w zupełnie inny sposób. Różnorodne motywy literackie, pojawiające się na jej kartach były traktowane jako znaki. Komentatorzy Pisma budowali na nich sens symboliczny, by w ten sposób uzmysłowić wiernym trudne prawdy wiary. Tekst biblijny użyczał obrazu, zaś refleksja teologiczna obdarzała sensem ponad dosłownym. Takim wymownym motywem literackim jest miasto Jeruzalem. Pojawia się ono wielokrotnie, zarówno w księgach historycznych jak i prorockich. W znaczeniu dosłownym odnosi się do aglomeracji miejskiej, gdy jednak przyjmie rolę symbolu, w kontekście historii zbawienia może oznaczać Kościół: Jeruzalem zburzone, to Kościół prześladowany. Może też symbolizować duszę człowieka. Każdy z nas bowiem jest miejscem, w którym Pan zbudował swoją świątynię. Okazać się może również, jak podpowiada autor, że Jeruzalem, to kres naszej ziemskiej wędrówki. Jeruzalem zstępujące z nieba, o którym wspomina Apokalipsa.

Ojcowie Kościoła widzieli w Biblii nie tylko wydarzenia historyczne, ale przede wszystkim Słowo Boga, który mówi do nich w sposób wciąż aktualny. Prowadzili swoisty dialog z tekstem Pisma, na Słowo Boże odpowiadali własnym słowem, a więc skojarzeniami, jakie ten tekst w nich wywoływał. Taka metoda interpretacji zwana była duchową lub mistyczną, obecnie nazywana jest symboliczną lub ponad dosłowną.

Ks. Krzysztof Bardski, profesor Uniwersytetu kard. S. Wyszyńskiego w Warszawie, doktor Nauk Biblijnych Papieskiego Instytutu Biblijnego w Rzymie, od kilkunastu lat zajmuje się zjawiskiem symboliki biblijnej w jej wielorakich wymiarach i aspektach. Opublikował liczne artykuły poświęcone tej tematyce. Jak pisze we wstępie – „Do niniejszej książki wybrane zostały najnowsze publikacje, mogące pomóc w lepszym zrozumieniu tego fascynującego zjawiska, jakim na przestrzeni dziejów Kościoła była symboliczno-alegoryczna interpretacja Biblii”. Autor stawia również zasadne pytanie, czy taka metoda nie uwłacza godności tekstu natchnionego i nie fałszuje pierwotnego przesłania? I odpowiada: „Oczywiście sens, wynikający z odczytania tekstu biblijnego w jego kontekście historycznym, jest fundamentem, na którym wszelkie interpretacje winny się opierać, zgodnie ze słowami Tomasza z Akwinu: Omnes sensus fundentur super unum, scilicet litteralem (wszystkie sensy Pisma Świętego powinny opierać się na jednym, mianowicie dosłownym). Niemniej jednak starożytna i średniowieczna tradycja medytacji nad tekstem biblijnym należy do skarbca chrześcijaństwa, które, być może, właśnie w dzisiejszej epoce obrazu ma szanse inspirować nas do głębszego przeżywania naszej wiary”.

Zachęcam do zgłębienia tej, może trochę trudniejszej, ale jakże pasjonującej lektury.

Oprac. Bożena Migda